A dziś chciałam napisać kilka słów o tym jak spać, tak aby włosy rano były ' w ładzie '. Mianowicie, nigdy nie kładę się rozpuszczonych włoskach. Nachylam się i zaczesuję włosy w takiej pozycji. Zbieram je jak najbliżej czoła ' na cebulkę ;-)' tak, aby koczek nie naciskał głową podczas snu na poduszkę. Zebrane włoski składam na pół i wiążę niezbyt mocno, żeby rano włosy nie były odkształcone. Najważniejsze w całym rytuale jest jak najwyższe uchwycenie włosów. Wtedy będą one rano uniesione u nasady, puszyste i NIEOKLAPNIĘTE. Ten sposób na niekonieczne poranne mycie włosów stosuję już bardzo długo. ;)
Miłej nocy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz