czwartek, 17 stycznia 2013

Fryzura nocna.

Dobry wieczór, ja dziś mam dość śpiący dzień. Siedzę właśnie z pięknie pachnącą na mojej głowie maską Stapiz, Sleek Line, Repair & Shine Hair Mask. Ma ona w sobie jedwab i wyciąg z pestek słonecznika. Moje włosy po niej są bardzo błyszczące. Kiedyś pojawi się tutaj o niej recenzja :)

A dziś chciałam napisać kilka słów o tym jak spać, tak aby włosy rano były ' w ładzie '. Mianowicie, nigdy nie kładę się rozpuszczonych włoskach. Nachylam się i zaczesuję włosy w takiej pozycji. Zbieram je jak najbliżej czoła ' na cebulkę ;-)' tak, aby koczek nie naciskał głową podczas snu na poduszkę. Zebrane włoski składam na pół i wiążę niezbyt mocno, żeby rano włosy nie były odkształcone. Najważniejsze w całym rytuale jest jak najwyższe uchwycenie włosów. Wtedy będą one rano uniesione u nasady, puszyste i NIEOKLAPNIĘTE. Ten sposób na niekonieczne poranne mycie włosów stosuję już bardzo długo. ;)

Miłej nocy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz