niedziela, 27 stycznia 2013

Laminowanie

Dużo naczytałam się o takim zabiegu i zdecydowałam się :) Wczoraj miałam troszkę czasu i postanowiam go owocnie wykorzystać. 
" Chodzi o wypełnienie uszkodzonej struktury włosa naturalną keratyną, zamknięcia łuski na całej długości oraz likwidacja rozdwajających się końcówek. Efektem w gratisie mamy nawilżenie i odżywienie. Wygląd włosów jak z reklamy gwarantowany, lśniące i jedwabiście miękkie."

  1. Najpierw nałożyłam olejek arganowy na 5 godzin.
  2. Przygotowałam żelatynę( 1 łyżkę), gorącą wodę ( 2 łyżki), oraz maskę Stapiz<3(około 2 łyżek). 
  3. Umyłam włosy BD.
  4. Odczekałam kilka minut, aby trochę wyschły. W tym czasie przygotowałam sobie kąpiel :D.
  5. Nałożyłam papkę patrz punkt 2. Na to założyłam czepek.
  6. Przez 40 minut się kąpałam a włosy w tym czasie się'' laminowały ''.
  7. Spłukałam dokładnie chłodną wodą.
Efekt? Chyba trochę je przeproteinowałam. Zwalam to na brak doświadczenia i wprawy. Mimo tego włosy nie są w najgorszym stanie. Zauważyłam, że trochę się rozjaśniły, ale czy to za sprawą żelatyny..? Na pewno są cieższe i wyglądaj na gęstsze :) Na pewno powtórzę ten zabieg, ale zadbam o zgromadzenie większej wiedzy na temat ograniczenia nadmiaru protein :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz